Jej Magnificencjo, Szanowna Pani Rektor, Pani Dziekan, Dostojni Profesorowie SUM, wszyscy zaproszeni goście, i Ty, Drogi Jubilacie!

Spotykamy się dzisiaj tu, w tej auli, aby uczcić jubileusz 80-lecia wybitnego Polaka, syna Ziemi Śląskiej, lekarza, uczonego i nauczyciela, Profesora Dr Habilitowanego, Doktora Multihonoriscauza, Franciszka Kokota.

Zanim jednak złożę Jemu wyrazy podziękowania i uznania dla jego wielkich osiągnięć naukowych, leczniczych i dydaktycznych, chciałbym podzielić się z Państwem w krótkim wystąpieniu moimi wrażeniami i spostrzeżeniami z rozmów, jakie przeprowadziłem z Profesorem przy okazji wspólnej pracy w Zarządzie Szpitala Klinicznego, w którym Szanowny Jubilat do chwili obecnej pełni funkcję Lekarza Naczelnego.

Z rozmów tych wyłania się niezwykły człowiek o legendarnej wprost pracowitości, obdarzony wielkim talentem naukowym i wspaniałym podejściem do chorego.

Drodzy Państwo! Jeśli życie każdego człowieka można porównać do płynącej rzeki, to jego kariera zawodowa będzie czymś w rodzaju rejsu po tej rzece. Taki rejs może być krótki, jeśli kapitan będzie miał do dyspozycji tylko łódź z wiosłami, albowiem wtedy niemożliwe będzie dotarcie do źródeł prawdy, ponieważ do źródeł płynie się pod prąd. Taki rejs może być też długi. Jest to możliwe, gdy kapitan przez swoją rzekę życia płynie łodzią motorową zbudowaną z trzech zasadniczych elementów: steru, wnętrza i silnika dużej mocy z zapasem paliwa. Tym sterem dla Profesora Kokota była zawsze jego Alma Mater, czyli ŚAM. Silnikiem - wspaniała rodzina na czele z Jego św. pamięci małżonką Małgorzatą, która zawsze wspomagała Jego w trudnych chwilach życia. Wnętrzem łodzi był i jest dla Profesora Szpital Kliniczny w Katowicach przy ul. Francuskiej.
Tak więc życie zawodowe Profesora opierało się na tych trzech ściśle ze sobą połączonych fundamentach.
Pozwólcie Państwo, że skupię się na tym ostatnim fundamencie, czyli na szpitalu.

Wyobraźmy sobie, iż jest lipcowy poranek 1949 roku. Bramy szpitala przy ul. Francuskiej w Katowicach przekracza student pierwszego roku Wydziału Lekarskiego, Franciszek Kokot. Ma wówczas 20 lat i odbywa w nim praktykę studencką asystując do zabiegów operacyjnych na oddziale chirurgii. Nie przypuszcza wówczas, że jego kariera medyczna zwiąże się na niemal pół wieku właśnie z tym szpitalem.
W 1954 roku otrzymuje On dyplom lekarza medycyny.
W 1955 roku zawiera związek małżeński z Małgorzatą Skrzypczyk.
W 1957 roku broni pracy doktorskiej.
W 1958 roku uzyskuje II stopień specjalizacji z chorób wewnętrznych.
W 1962 habilituje się i 1.IX 1962 roku przyjęty zostaje do pracy w Szpitalu Klinicznym imienia Andrzeja Mielęckiego.
Od tego czasu coraz bardziej poświęca się nefrologii.
W 1965 roku zostaje kierownikiem Oddziału Nefrologii w III Klinice Chorób Wewnętrznych.
W 1969 roku otrzymuje tytuł Profesora Nadzwyczajnego zaś od 1975 roku obejmuje kierownictwo Katedry i Kliniki Nefrologii, którą organizuje od podstaw. Potwierdza tym samym słowa Pabla Picassa, iż prawdziwą wielkość zdobywa tylko taki człowiek, który tworzy a nie ten, który odtwarza.
Duża rolę w tym wyborze nefrologii pełni Jego mistrz i nauczyciel, Profesor Kornel Gibiński. To on właśnie tworzy koncepcję czterech ośrodków badawczych zajmujących się kardiologią, gastroenterologią, diagnostyką izotopową i nefrologią.
Na czele grupy nefrologicznej staje wówczas doc. Franciszek Kokot. Jak później czas pokaże wizja rozwoju śląskiej interny Prof. Kornela Gibińskiego okazała się niezwykle trafna, o czym świadczą wspaniałe osiągnięcia w wymienionych dziedzinach chorób wewnętrznych.
Te lata to okres wzmożonych badań Pana Profesora w zakresie nadczynności układu wewnątrzwydzielniczego u chorych na ostrą i przewlekłą niewydolność nerek oraz po transplantacji nerek, a także badań poświęconych chorym na kamicę nerkową i nadciśnienie tętnicze z oceną ich gospodarki wodno-elektrolitowej i kwasowo-zasadowej.
Aby te badania zrealizować, tworzy pracownię izotopową, w której powstają oryginalne opracowania profesora, na stałe wprowadzone do diagnostyki endokrynologicznej. Wielkim dziełem Pana Profesora jest też stacja dializ i oddział transplantacji nerek.
W zaciszu Jego gabinetu szpitalnego przy ulicy Francuskiej powstają trzy legendarne książki: Gospodarka kwasowo-zasadowa i wodno-elektrolitowa; Choroby wewnętrzne; oraz ta, którą uznaje za najważniejsze dzieło swojego życia, czyli Diagnostyka różnicowa objawów chorobowych.
Z tych podręczników do dziś korzysta wiele pokoleń polskich lekarzy i studentów medycyny, ze mną włącznie.
W 1981 roku otrzymuje tytuł Profesora zwyczajnego a w latach 1982-1984 jest rektorem ŚAM, w trudnym dla niej i kraju okresie.
Od 1990 roku oprócz pracy na rzecz swojej kliniki włącza się w prace Zarządu Szpitala piastując funkcję zastępcy dyrektora do spraw medycznych-lekarza naczelnego. Jest nim nieprzerwanie od 19 lat. Przez ten cały okres wytężonej pracy badawczej nie zapomina nigdy o swoich pacjentach ratując ich zdrowie i życie. Aż 85 tysięcy pacjentów leczył w trakcie ich hospitalizacji w Klinice, a 250 tysiącom - udzielił porad i konsultacji specjalistycznych w przyszpitalnych poradniach.
Ta statystyka budzi szacunek i pokazuje jak Pan Profesor wspaniale zachował proporcje między pracą naukową a praktyką lekarską. Do dnia dzisiejszego zawsze we wtorki konsultuje chorych w przyszpitalnej poradni endokrynologicznej . Jako lekarz naczelny szpitala pełni nadzór medyczny nad wykonywanymi w klinikach procedurami, rozwiązuje trudne problemy diagnostyczne i zajmuje się szkoleniem wyższego personelu medycznego.

Za ogromne dokonania dla medycyny został wyróżniony 9 doktoratami honoriscausa uczelni medycznych krajowych i zagranicznych, zaś w swej głównej specjalności-nefrologii wszedł do elity europejskiej i światowej.

Szanowni państwo! Znany i wielki uczony Albert Einstein pod koniec swojej kariery naukowej doszedł do wniosku, że „tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia" Pan Profesor Kokot swoim przykładem stale tę prawdę potwierdza.

Jest 25 listopad 2009 roku.
Przez kilka minut starałem się pokazać rzekę życia naszego Czcigodnego Jubilata oraz jego samego, jako kapitana łodzi motorowej, w której niezmiennie od 47 lat płynie osiągając coraz to nowe porty i cele.

I właśnie za te 47 lat pracy w Szpitalu Klinicznym imienia Andrzeja Mielęckiego, jako dyrektor mówię dziś Panu, Panie Profesorze-dziękuję!

Mówię dziękuję w imieniu wszystkich pracowników szpitala, to jest: zarządu, ordynatorów i lekarzy, pielęgniarek i salowych oraz pracowników administracyjnych i technicznych.

Dostojny Jubilacie!
W dowód szacunku i uznania dla wielkich osiągnięć naukowych, dydaktycznych i leczniczych oraz ciągłej promocji szpitala, zarząd postanowił przyznać Naszemu Jubilatowi tytuł "Zasłużony dla Szpitala Klinicznego imienia Andrzeja Mielęckiego w Katowicach" i wręczyć pamiątkową statuetkę z numerem I wraz z życzeniami wielu lat życia w zdrowiu.

Proszę teraz o wspólne wręczenie statuetki Jej Magnificencję Rektora SUM Panią Profesor Ewę Małecką-Tenderę.
Państwu zaś bardzo dziękuję za uwagę.

Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny im. Andrzeja Mielęckiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach - Wszelkie Prawa Zastrzeżone 2009